|
Blog > Komentarze do wpisu
"Gruss aus Czernowitz" - Lwów - Stanislawow
Unijni urzędnicy i liczni intelektualiści zastanawiają się dziś, jak zdefiniować ten dziwny ideologiczny konstrukt jakim jest „europejska tożsamość”. A tu proszę bardzo, odpowiedź gotowa. Antysemityzm. Tak wiele różni wschód i zachód Europy, a tak niewiele łączy. Jak to się stało, że z niewinnego Hansa wyrósł okrutny Herr Kruger, założę się o dobrą butelkę szampana, że jego ojciec musiał wzruszać się słuchając Bacha, a dziecko posyłać do szkółki niedzielnej. Co ciekawe, dziś w Iwano-Frankiwsku (nazwa od 1962 roku) działa synagoga, a przynajmniej powinna działać, gdyż przy zamkniętych drzwiach wisi tabliczka z godzinami przyjęć miejscowego rabina. To z jednej strony, z drugiej zaś schodki i wejście do sklepu żelaznego, czy może z częściami do samochodów. Całości absurdalnego obrazu dopełnia tablica upamiętniająca rewolucję z 1905 (plac Mickiewicza): napis głosi, iż odbyły się tutaj „pierwsze w Rosji” strajki robotnicze. Tylko czekać, kiedy przyjedzie tu premier Janukowycz świętować „tysiąclecie ukraińskiego Iwano-Frankiwska”. Brzmi znajomo, prawie jak odwiecznie piastowskie Pomorze Zachodnie. środa, 22 sierpnia 2007, jakub_krakauer
|